Startupy w Łodzi

EN

Trenerzy od misji specjalnych

International Trainers and Facilitators Federation z siedzibą Łodzi działa od 10 lat i zrzesza około 1000 trenerów i facylitatorów. Z ich wsparcia od lat korzystają samorządy, korporacje, a także małe firmy. Teraz federacja stawia na rozwój międzynarodowy – celem jest współpraca z trenerami z całego świata i przenoszenie sprawdzonych rozwiązań na polski grunt.

Członkowie International Trainers and Facilitators Federation to nie tylko grupa zawodowa, lecz także społeczność, która wspiera się wzajemnie i współpracuje przy wspólnych projektach. Trenerzy pomagają przedsiębiorcom pokonywać trudności w zarządzaniu, usprawniać komunikację w zespole i otwierać się na nowe możliwości. Uczą innych, jak uczyć, ale także edukują siebie nawzajem i dzięki temu nieustannie podnoszą swoje kwalifikacje.

Nie mamy katalogu gotowych szkoleń
– Nasza organizacja powstała w 2009 roku – wspomina Mateusz Stasiak, dyrektor zarządzający ITFF. – Już wtedy angażowaliśmy się w wiele projektów: prowadziliśmy badania w Kalifornii i pracowaliśmy przy Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Tam poznaliśmy nowoczesne metody pracy i jesteśmy nimi zafascynowani do dziś. Jednak teraz przyszedł moment, aby poszukiwać inspiracji w innych miejscach na świecie. Wkrótce rozpoczynamy serię spotkań z trenerami, którzy pracują w różnych krajach. Byliśmy na Malcie, wybieramy się do Danii, Szwajcarii, Francji, a nawet do Japonii, aby poznać inną kulturę, potrzeby trenerów oraz zrozumieć ich sposób pracy, ich narzędzia, a następnie je upowszechniać. Za kilka miesięcy na stronie www.trainers.org uruchamiamy innowacyjną platformę i rozpoczynamy międzynarodową przygodę – dodaje.
Serwis www.trainers.org ma być miejscem do dzielenia się wiedzą, doświadczeniami, nawiązywania kontaktów z trenerami z całego świata, prezentacji trenerów i tworzenia międzynarodowej społeczności trenerskiej. Ma również zachęcać do członkostwa w ITTF i promować działalność federacji. Serwis zostanie uruchomiony w drugiej połowie 2019 roku, a docelowo będzie dostępny w kilku wersjach językowych: między innymi po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku oraz japońsku.
Karolina Mikołajczak jest trenerem i superwizorem, a w ITFF działa do początku istnienia organizacji. Zapytana, co wyróżnia trenerów i samą federację na rynku usług szkoleniowych, odpowiada: – Wartością naszej organizacji są bardzo wysokie standardy pracy oraz gotowość do działania i dzielenia się. Wszystkie przygotowywane przez nas szkolenia oraz procesy edukacji, które oferujemy naszym klientom, są szyte na miarę. To nas wyróżnia. Nie jesteśmy kolejną organizacją, która oferuje usługi rutynowo oraz ma katalog gotowych szkoleń, ale odpowiadamy na faktyczne potrzeby naszych klientów i dzięki temu uzyskujemy bardzo dobre efekty pracy – dodaje trenerka.
Praca trenerów ITFF rozpoczyna się od badania potrzeb oraz rozpoznania obszarów, które należy rozwijać. Następny krok to określenie celów, proces edukacji, a na koniec monitoring, podczas którego możliwa jest ocena, czy założone cele udało się osiągnąć.

Oferta szkoleniowa dla wymagających
Działalność ITFF koncentruje się na prowadzeniu szkoleń dla trenerów, którzy chcą podnosić swoje kompetencje, oraz rozwiązywaniu problemów w organizacjach. – Kolejny obszar to testowanie i opracowywanie narzędzi do pracy trenerskiej w przedsiębiorstwach – uzupełnia Mateusz Stasiak. – W tym celu prowadzimy działania badawczo-rozwojowe, w których odkrywamy i upowszechniamy różne narzędzia. Dzięki temu, że dysponujemy kapitałem ludzkim i mamy kontakt z ekspertami z różnych dziedzin, możemy stworzyć ofertę niemal w każdym zakresie szkoleń i rozwiązać każdy problem – wylicza dyrektor ITFF.
Mogą to być problemy z zarządzaniem strategicznym, procesowym lub komunikacją w zespole. Czasami trener pomaga w zwiększeniu możliwości realizacji zadań, udoskonalaniu procesów. Obszar pracy trenerów i facylitatorów to także rozwój start-upów oraz małych i średnich firm, a także szkolenia dla osób działających w organizacjach pozarządowych.
– W małych firmach realizujemy wspólnie projekty, które mają wzmocnić działania promocyjne oraz w zakresie budowania marki – uściśla Mateusz Stasiak. Karolina Fijołek z Instytutu Spraw Obywatelskich uczestniczyła w kursie trenerskim ITFF pierwszego stopnia. W sumie w szkoleniu uczestniczyło 10 osób z INSPRO. – Dzięki szkoleniu podnieśliśmy swoje kompetencje jako doradcy i trenerzy, poznaliśmy zasady pracy z grupą, zasady projektowania szkoleń i procesów edukacyjnych. Udział w kursie pokazał nowe perspektywy dla rozwoju naszej organizacji i nas samych.

Wspólny ląd dla freelancerów
Członkowie federacji zgodnie przyznają, że wspólne działanie to nie tylko korzyści, które przejawiają się w podnoszeniu kwalifikacji. – Mamy prawdziwy komfort, bo w siedzibie federacji jest osoba, która odpowie na telefony klientów; która pomoże przygotować zaświadczenia i certyfikaty, sprawdzi materiały szkoleniowe. To bardzo ważne, bo zazwyczaj trener-freelancer jest pozostawiony w tej kwestii sam sobie. My mamy wsparcie, bo jesteśmy zespołem – wyjaśnia Karolina Mikołajczak. Poza tym renoma organizacji pomaga w przypadku ubiegania się o zlecenie i dzięki temu można składać oferty tam, gdzie indywidualna aplikacja nie miałaby szans.
– Mamy sieć kontaktów, wiemy, jak rozwijać rynek edukacji pozaformalnej. Kreujemy go i wyznaczamy standardy. Wiemy także, jakie są trendy i praktyczne potrzeby tego rynku. Federacja tworzy ogromny zasób wiedzy, którą możemy się wymieniać. Jesteśmy grupą niezależnych trenerów, ale łączą nas relacje zawodowe, pomagamy sobie, współpracujemy i realizujemy razem szkolenia, dzielimy się doświadczeniami, a także oceniamy sposób swojej pracy – dodaje Karolina Mikołajczak. Członkami ITFF stają się także absolwenci kursów dla trenerów organizowanych przez federację. Dzięki temu są związani z organizacją od początku, już na etapie edukacji. Paweł Makowski, trener i członek ITFF, zapytany o to, jakie korzyści daje członkostwo w organizacji, odpowiada: – Na tym etapie mojego rozwoju zawodowego to przede wszystkim wsparcie instytucjonalne w pozyskaniu funduszy z Unii Europejskiej dla moich klientów. Jako samodzielny trener nie posiadam niezbędnych certyfikacji. Natomiast współpraca z ITFF sprawia, że realizujemy te projekty razem. Ja oferuję swoje doświadczenie i pracuję na sali szkoleniowej, a ITFF zajmuje się całą stroną administracyjną.

Sukcesja z przewodnikiem
Trenerzy ITFF są dobrymi obserwatorami zmian i trendów w zarządzaniu, szczególnie w przypadku zarządzania zasobami ludzkimi. Jednym z najbardziej wyraźnych zjawisk w polskich firmach są kłopoty z sukcesją. – Często w firmach rodzinnych, kiedy w zarządzaniu przedsiębiorstwem uczestniczą już kolejne pokolenia, pojawia się konieczność przekazania władzy – tłumaczy Mateusz Stasiak. – Okazuje się, że następcy nie są w stanie wprowadzić swojej wizji funkcjonowania firmy i zmienić strategii zarządzania przyjętej przez rodziców.
To powoduje konflikty, a czasami może nawet prowadzić do upadku firmy. Po kilku spotkaniach trener wspólnie we wszystkimi kluczowymi osobami w firmie jest w stanie zarysować strategię, która pozwoli przekazującym władzę dostrzec, że ich model zarządzania nie przystaje już do realiów rynku. Osoba z zewnątrz jest często niezbędnym katalizatorem zmian, aby wdrożyć nową strategię i lepiej wykorzystać potencjał firmy – uściśla Mateusz Stasiak. W małych firmach problemy są inne, często dotyczą budowania marki, promocji i wykorzystania nowoczesnych technologii. – Osoby, które wykorzystały potencjał rynku i uruchomiły firmę 20–30 lat temu, mają duży kłopot z tym, aby przestawić się na promocję firmy opartą na nowoczesnych narzędziach marketingowych, na przykład social mediach. Trener podejmuje wtedy działania na niewielką skalę, aby pokazać efekty. Prezentuje też inne firmy z branży, które osiągnęły korzyści, posługując się konkretnymi narzędziami. Dzięki takim zabiegom rysuje inną, bardziej nowoczesną strategię i daje przedsiębiorcy szansę, aby sam zauważył i docenił potencjał nowych rozwiązań.

Kierunek: zwinne zarządzanie
Dziś żyjemy w epoce informacji, a dane są niezwykle istotnym kryterium podejmowania decyzji. – Bardzo ważnym trendem jest essential learning, czyli uczenie się najważniejszych, esencjonalnych kwestii – wyjaśnia Mateusz Stasiak.
– Dwugodzinne spotkanie z trenerem powinno zawierać wystarczającą ilość informacji, aby zespół przeanalizował na przykład swoją komunikację. Trening powinien zawierać dużo faktycznych i konkretnych przypadków, analizę działania konkurencyjnych firm, wtedy progres przyswajania wiedzy jest bardzo owocny.
Inny silny trend to zwinne zarządzanie. Zdaniem Mateusza Stasiaka przez najbliższe 7–8 lat ten model zarządzania będzie zyskiwał na popularności. – Polega to na podejmowaniu horyzontalnych planów i wyznaczaniu określonych celów jedynie w kluczowych działaniach, a faktyczne zarządzanie odbywa się w perspektywie 1–2 tygodni, czyli w krótkim okresie, jak najbliższej teraźniejszości. W takiej perspektywie można szybko i elastycznie zaplanować oraz realizować efektywne działania.

Kultura start-upów – nieznany ląd
Największym wyzwaniem, przed którym stoją polskie firmy, jest uruchomienie kultury start-upów i zrozumienie systemu powiązań w globalnym świecie.
– Kultura start-upów pokazuje, że przedsiębiorstwo ma realizować zysk dla właścicieli, ale także określone cele klientów, cele społeczne oraz kreować rzeczywistość – wyjaśnia Mateusz Stasiak. – Takie podejście tworzy wartość przedsiębiorstwa. A największym sukcesem jest sytuacja, w której każdy człowiek może stworzyć unikalny podmiot, dający korzyść innym ludziom. ITFF współpracuje głównie ze start-upami technologicznymi, w których drzemie ogromny potencjał i – jak podkreśla Mateusz Stasiak – to właśnie polscy programiści pracują nad rozwiązaniami wykorzystywanymi na całym świecie w zakresie nowych technologii i IT.
– Start-upami zarządza pokolenie 30–35-latków i są to osoby o bardzo szerokich horyzontach, które podróżują i realizują projekty dla firm z całego świata – dodaje Mateusz Stasiak. – Polscy programiści są bardzo dobrze postrzegani i doceniani za wysokie kompetencje. Co ciekawe, ITFF jest jednocześnie organizacją i start-upem technologicznym, co daje unikatowe, hybrydowe połączenie, a może nawet szansę na miano polskiego jednorożca (czyli start-upu wartego ponad miliard dolarów). – Wierzę, że Łódź zasługuje na jednorożca i na pewno taka firma się tu kiedyś pojawi – puentuje Mateusz Stasiak.

 

Tekst: Marzena Zbierska
Zdjęcia: Paweł Ławreszuk


Ten oraz inne artykuły dostępne są w nr 3 (24) 2019 Łódź Kreuje Innowacje.