Startupy w Łodzi

EN

Stworzyli aplikację, która umożliwia wynajęcie działki

Koszt ogródka zależy od jego wielkości. Najtańszy wariant to 49 zł miesięcznie za ogródek 1 m kwadratowy. Czy to dużo? Możemy na nim zasadzić przykładowo 4 sadzonki pomidora dających przez sezon około 12 kg owoców każda. Naszym zdaniem większą wartością jest sam fakt możliwości doglądania ogródka przez 24 godziny na dobę i pełnej kontroli nad nim niż same plony, które są przyjemnym dodatkiem – mówią Sławek Szymaszek i Szymon Kowalke. Dwóch pomysłowych, młodych przedsiębiorców stworzyło aplikację Zdalnyogrodek.pl, która umożliwia wynajęcie kawałka ziemi i uprawiania na niej warzyw i owoców na własne potrzeby.

Czym jest Zdalnyogrodek.pl? Co oferujecie?

Sławek Szymaszek i Szymon Kowalke: Jest to usługa pozwalająca mieszkańcom dużych aglomeracji na zdalne założenie i prowadzenie własnego ogródka w którym przez intuicyjną aplikacje zlecają zabiegi naszym pracownikom. Skąd idea uruchomienia takiego start-upu? Zdalny Ogródek to odpowiedź na coraz bardziej złożone potrzeby rynku dotyczące ekoproduktów i miejskiego trybu życia. Zauważyliśmy że coraz większa część społeczeństwa coraz bardziej chce mieć kontrole nad spożywaną żywnością. Jednocześnie ma coraz mniej czasu by samemu ją „produkować”. Nasz startup pozwala na pełną kontrole nad swoją uprawą od ziarenka aż po plony które dostarczamy do klienta jednocześnie nie wymagając poświęcenia dużej ilości czasu od coraz bardziej zapracowanych mieszkańców miast.

Jak to się odbywa w praktyce? Klient wynajmuje kawałek ogródka i co dalej? Rozumiem, że zyskuje dostęp do plonów?

Dokładnie tak. Klient wykupuje abonament na czas uprawy (od przygotowania grządki aż po zbiory i jej uporządkowanie). W abonamencie wydzierżawia nasz kawałek ziem, otrzymuje dostęp do aplikacji, w której może nią zarządzać (w sposób graficzny wybiera rozmieszczenie warzyw na swojej działce, zleca zabiegi pielęgnacyjne takie jak pielenie, podlewanie, zbieranie szkodników) wszystkie czynności wykonuje nasz pracownik. Gdy plony dojrzeją dostarczamy je do naszego klienta. Klient ma także możliwość odwiedzenia swojej grządki po wcześniejszym uzgodnieniu. Planujemy zbudować RelaxZone z miejscem na ognisko, hamakami by móc poczuć się jak na prawdziwym ogródku działkowym.

Kto się opiekuje takim ogródkiem i gdzie są one zlokalizowane?

Ogródkami zajmują się nasi pracownicy posiadający doświadczenie w ogrodnictwie ekologicznym. Obsługują ogródek według zaleceń klienta lub na „autopilocie” raportując wszystkie wykonane czynności w systemie. Na rok 2019 mamy 2 lokalizacje. Miejscowość Szymaszki w województwie łódzkim, z której chcemy zaopatrywać bezpośrednio Łódź oraz w miejscowości  Szczodrowo z której będziemy zaopatrywać Trójmiasto.

Ile kosztuje wynajęcie ogródka? Czy klient może taki ogródek odwiedzić lub o czymś decydować?

Koszt ogródka zależy od jego wielkości. Najtańszy wariant to 49 zł miesięcznie za ogródek 1 m kwadratowy. Czy to dużo? Możemy na nim zasadzić przykładowo 4 sadzonki pomidora dających przez sezon około 12kg owoców każda. Naszym zdaniem większą wartością jest sam fakt możliwości doglądania ogródka przez 24 godziny na dobę i pełnej kontroli nad nim niż same plony, które są przyjemnym dodatkiem. Posiadamy w ofercie także ogródki 6 i 12 metrowe. Po więcej informacji odsyłamy na stronę. Osoba wynajmująca ogródek może odwiedzić go po wcześniejszym uzgodnieniu. Jest to doskonała opcja dla rodzin, które chcą edukować swoje dzieci i pokazać im na czym polega uprawa własnej grządki. Można także przyjechać po prostu nacieszyć się świeżym powietrzem, gdyż najbliższe miasto znajduje się 30 km od naszych działek.

Kto jest Waszym docelowym klientem?

Celujemy w zapracowanych mieszkańców miast którzy mimo wszystko chcą odżywiać się zdrowo. Naszym klientem może być zarówno 30-letni menager w dużej korporacji, jak i 25 mama 2-letniej Zosi, której zależy by mieć kontrole nad tym co znajduje, a może bardziej co nie znajduje się w warzywach, które podaje swojej córeczce. Ze względów logistycznych w roku 2019 ograniczamy się do Łodzi i Trójmiasta by osobiście dowozić plony do naszych klientów. Nie wykluczamy także rozwoju na inne miasta jak uda nam się rozwiązać kwestie dostaw.

Z jakich środków finansujecie rozwój start-upu(środki własne, pożyczka, inwestor)?

Jak na razie całe przedsięwzięcie finansujemy z własnych oszczędności. Posiadamy własną ziemię na wsi co jest już dużym atutem i pozwala nam niskim kosztem rozpocząć ten projekt.

Wasz model biznesowy to? Za co płaci klient i czy jest to jakaś dłuższa umowa? Można w każdej chwili zrezygnować?

Klient płaci abonament przez okres uprawy. Rozliczany jest miesięcznie. Po każdym pełnym miesięcy klient może zrezygnować (informując nas 2 tygodnie wcześniej o takiej sytuacji) Aktualnie prowadzimy także rozmowy z restauracjami i firmami cateringowymi dla których idealną promocją był by fakt, że posiadają warzywa z kontrolowanych przez siebie upraw. Kolejnym źródłem przychodów mogą być lokowane produkty, reklamy w okolicy działki widoczne na monitoringu dla naszych klientów. Planujemy także współprace z firmami produkującymi naturalne  nawozy, by dać możliwość ich używania na naszych grządkach. Będzie to oczywiście usługa dodatkowo płatna (poza abonamentem).

Kim są twórcy projektu i jakie mają doświadczenie? Czy wcześniej rozwijaliście inne projekty? Jeśli tak to jakie?

Poznaliśmy się niedawno. A w zasadzie połączył nas ten projekt. Obydwaj myśleliśmy nad rozwiązaniem problemu i to pewna ekologiczna grupa na Facebooku na którą ja (Sławek) wrzuciłem post z pomysłem na zdalne ogródki  by go walidować, połączyła nas w działaniu. Obydwoje wychowaliśmy się na wsi. Nasi rodzice byli rolnikami. Prowadziliśmy własne ekologiczne ogródki na własne potrzeby. Ja aktualnie pracuje w agencji Interaktywnej, a Szymon jest programistą. Ja od roku interesuje się start-upami brałem udział w konkursie Młodzi w Łodzi mam pomysł na start-up z pomysłem systemu do zarządzania pracą w warsztacie. Aktualnie idealnie uzupełniamy się w kompetencjach i sami chcemy przeprowadzić pierwszy pilotażowy rok tego StartUpu.

Które projekty w Polsce lub za granicą postrzegacie jako swoich konkurentów albo prekursorów na których się wzorujecie?

W Polsce nie ma pomysłu podobnego do naszego. Jest portal Pora na pola oferujący zdrową i ekologiczną żywność z dostawą do domu. Nie daje on jednak kontroli nad procesem jej produkcji. W Niemczech przez kilka lat funkcjonował projekt ipgarten.de o którym dowiedzieliśmy się dopiero po rozeznaniu rynku. Wygląda niemal identycznie do naszego, jednak w tym roku zawiesili projekt.

Na jaki rynek kierujecie swój produkt? Myślicie o globalnym rozwoju? Czy w ogóle tego rodzaju biznes można skalować?

W roku 2019 planujemy oferować swoje usługi mieszkańcom Łodzi i Trójmiasta. Po pilotażowym roku i wyciągnięciu z niego wniosków zdecydujemy co dalej. Mamy wielką wizje co do skalowalności naszego projektu, bo przecież wszędzie na świecie ludzie jedzą warzywa. Aktualnie zastanawiamy się nad dwoma możliwościami. Na zasadzie ubera pozwalać rolnikom przyłączać się do naszego projektu i być tylko platformą obsługującą całe to przedsięwzięcie. Wydzierżawiać działki i zatrudniać pracowników by samemu obsługiwać całe przedsięwzięcie. Po pierwszym roku przeanalizujemy wnioski i podejmiemy decyzje co dalej.

Czy macie już pierwszych zainteresowanych? Jak oceniacie pierwsze reakcje?

TAK! Niestety nie posiadamy budżetu na marketing. Poza setkami pozytywnych komentarzy na Facebooku, własnymi siłami udało nam się wygenerować 500 wizyt na stronie z czego pozyskaliśmy ponad 30 osób zainteresowanych ofertą i 2 chętne zapłacić nam za abonament nawet już. Brzmi to obiecująco i mamy nadzieje że taki stopień konwersji się utrzyma.

Jakie cele sobie stawiacie na najbliższy czas?

Na początku kwietnia ruszamy z aplikacją, w której każdy będzie mógł zobaczyć na czym polega zarządzanie ogródkiem przed wykupieniem abonamentu. Do maja chcemy pozyskać jak najwięcej chętnych na ogródki. Planujemy także udział w konkursie Młodzi w Łodzi by trochę pod promować nasz start-up i powalczyć o nagrody. Później będziemy borykać się z pracą dnia codziennego jednocześnie opiekując się ogródkami i wyciągając jak najwięcej wniosków. Po sezonie podejmiemy decyzje co dalej.

Autor:  Grzegorz Marynowicz

Źródło: Mam Startup